3.03.2012

[*]

No i potwierdzily sie wszystkie obawy .. Moja Lady odeszła dni 02.03.2012 r . przerzyła ze mną 10 wspaniałych miesięcy , za które jej bardzo dziękuje :*
Pewnie sobie teraz lata zdrowa jak rydz po zielonych łąkach na tenczowym moście wraz z swą poprzedniczką Luną [*] .
Będzie mi brakowało wszystkich wspaniałych chwil i tych najgorszych bo szczerze mówiąc kto teraz przy przywitaniu będzie na mnie skakał i brudził ? A do tego jeszcze gryzł ? Po kim będe musiała sprzątać codziennie postrzępione śmieci i worki ? Kto będzie mi przegryzał piłki i niszczył sznurki które kiedyś znajdowały się w moich spodniach ? Kto będzie mi wyciągał sznorówki z butow ? Hm .. To są chyba te dobre strony , bo za nimi bardzo tęsknie :) Kto będzie aportował mi piłki , a potem uciekał ? Kto przy wykonywaniu komend będzie patrzył oczkami i mówił ' no daj tego smaczka ' ? Te zawsze roześmiane oczka zamkneły się i nigdy już nie mnie nie spojrzą tak jak zawsze .. :( Ale ja zawsze będę o niej myśleć i będzie moich kochanym pieskiem który mimo tylu niepowodzeń i wybryków był najlepszym psem świata ! :*
Zawsze ją kochałam i byłą częścią mojej rodziny mimo tego iż wiele razy przy niej puszczały mi nerwy ona nigdy sie tym nie przejmowała i wprawiała mnie potem w super nastrój ! Co ja teraz bez niej zrobie ? No cóż .. Mam nadzieje że zachycze idąc do nieba o tęczowy most i pobawie się z nią ostani raz :)

2.03.2012

Zdrowie wisi na włosku ..

Zdrowie bohaterki tego otóż bloga wisi DOSŁOWNIE na włosku .. : (
Niestety wczoraj ok . godziny 11 moja cudwona psinka wraz z Tiną uciekły sobie na łąki .. Gdy je zobaczyłam od razu zareagowałam i pośpieszyłam aby je złapać ! Niestety ten diabeł wcielony ( tina ) oczywiście musiała ją nauczyć ucieczek .. Już miałam ją złapac za obroże gdy tina zaczeła ją gryść i wyleciały na ulice biegłam co sił w nogach ale nie zdażyłam .. Czerwony maluch jechał tak szybko ! :((
Tylko głośny pisk się wydobył z pyska mojej Lady : * Leżała na fosie , na szczęście się ocudziła i puki co żyje ! Doszła sama do domu chwiejąc się na boki , chodzi i merda ogonkiem lecz ślini się chodź teraz już mnie .. A ten gości zatrzymał się kilkanaście metrów dalej i popatrzył na nią i sobie pojechał chodź widział że ja do niej pędze ile sił w nogach ! Nawet nie zatrzymał się i zapytał czy coś pomóc ! Czemu to się tak skończyło ? Czemu marzec to miesiąc przejechania moich szczeniaków ? Nie wiem .. Już tylko pozostaje mi czekać i modlić się aby mój rudy grubasek wrócił do zdrowia i znów zaczął jeść jak opentany : (( O Boże ! To prawda że najbardziej docenia się wszystko w ostatniej chwili : [[ Nie wyobrażam sobie jak jej nie będzie .. Była ze mną już 10 miesiecy ! I oby była kolejne 10 miesiecy i jeszcze więcej  ! Gdy wyzdrowieje nic już nie bedzie tak jak  dawniej - wiem ale chociarz trochę wesołości w jej zawsze roześmianych oczkach .. Nie umiem sobie tego wybaczyć .. Gdy wchodzę do domu nic nie wlatuje mi przez nogi i nie skacze na mnie jak opentany ! Teraz gdy dam jeść nikt nie je tak szybko jak ona i nikt nie bierze drugiej porcji :( Z kim się przez ostatnie dni bede szarpała ? Na kogo sie będe obrażała że jest taki duży a tak nie posłuszny ? .. Moze to dziwne ale tęsknie za jej wybrykami ! Nie mam już co sprzątać , nie ma siły na rozwalanie worków ! Po prostu brakuje mi tego że się na nią denerwuje a ona wtedy tuli się do mnie i skacze z tymi swoimi brązowymi guziczkamk które zawsze się śmiały . Kto teraz będzie mnie gryzł i lizał gdy będzie mi smutno ? Kto będzie mnie jeszcze bardziej denerwował gdy już mam zły chumor .. Oj tak nie zapomniane chwile ! Szkoda że teraz ich nie mogę powtórzyć ! Mam nadzieje że wróci bardzoo szybko do zrowia bo nie wyobrażam sobie życie bez tego najgorszego i najkochańszego psa świata ! :***
Wracaj do zdrowia kochanie :*:*:*:*:*:*:*

25.01.2012

Ucieczki ;/

Hmm.. Chyba tytuł posta mówi sam za siebię ; ] Przez jakieś 2 dni Lady UCIEKA  !
Dziś uciekła 4 razy .. Rano dobrze że moja babacia była w domu to wyleciała ( w szlawroku ! -,- ) po tego przygłupa .. Nauczyłą się o Tiny i teraz jest kłopot z nią ..
Myślałam że ona swego tłustego zadka nie dźwignie i nie wyjdzie na pustaki i wyskoczy przez siatkę .. Ale sie jednak myliłam i jej nie doceniałam . Wczoraj jak szłam ze szkoły , a ona stałą za przed bramką i jak mnie zobaczyłą to tak szybko leciała do mnie że o mało co ją auto nie zabiło ! Przytrzymałam ją za obroże no i w drugą stronę do domu odprowadziłam
Na dwór to idzie ze mną chyba że ja nie mogę to puszczam ją żeby się wylatała i co chwila na nią patrze czy za bramka nie jest no i w domu siedzi .. Przed spaniem i co jakiś czas na pole idzie załatwia swoje sprawy i wraca : ))
Oduczyć to jej jak nie mam .. Może po mału sie uda , ale jak co chwile widzi jak Tina to robi to jej nie uduczy -,- A nie chcę stracić psa w tym okresie bo w tamtym roku 20 marca  też psa mi przejechało [*] Poraz drugi tego przechodzić nie chcę ! Ale Lady jest zawzięta wiedz pilnować jej musze .. Jak gdzieś wychodzę to ją wołam nieby że nigdzie nie idę , zamykam ją w pokoju i idę tam gdzie mam iść poza domem ;d Naprawdę ,mimo tego że to nie wygląda , trudno jest żyć z psem który ma ' kuku na muniu ' i ucieka . Ale trzymajcie za mnie kciuki żebym sobie z tym jakoś poradziłą .
Kochany kotek ktory lubi wbijać pazurki <3 Rudyy ;*
Moja niedobrzyca ! ;*
Tinusia ; ))

Ps ; Jak ktoś wie co na to poradzić piszcie ;d

12.01.2012

Podsumowania roku !!! :)

Już od prawie miesiąca mamy 2012 rok i trzeba wszystko ładnie podsumować :)
Oj , oj dużo tego !
W tym roku wydarzyło się tak dużo ! Zaczynając od początku roku ..
Na pierwszym miejsc odejście Luny [*] 3 miesięcznego kundelka ! Niestety , została przejechana przez jakiegoś palanta ..
Na drugim miejscu i  ostatnim jest Ladusia ! Oczywiście podsumowanie jej życia z tego roku jest dość krotkie ;d
Uczyłyśmy się bardzo dużo ! Z tego własnie wynikły nasze sztuczki oraz posłuszeństwo . Nauczyłam się bardzo dużo o psach i jak je szkolić co myśle że zaowocuje w naszym dalszym nauczaniu .
Ladu rosła niesamowicie i od małego szczeniaka wyrosła przez te 8 miesięcy na pięknego i mądrego pieska z którym codziennie mam przyjemność się widzieć i bawić :) Nie mogę uwierzyć że tak szybko mineło tyle miesięcy ! Prawie ROK ! A przecież jeszcze nia dawno bałam się czy dam radę zaopiekować się tym rozbójnikiem jakim była na początku ! Gryzła , skakała zresztą skakanie było fajne :) Od razu przez to poczułam że mnie lubi . No i już po kilku tygodniach duże obowiązki , jak je połączyć ze szkołą i wgl mnóstwo pytań miałam do siebie .. Ale nie potrzebnie się martwiłam z rodzicami bo wyszło mi ( nie chwaląc się ) naprawdę nieźle z psem i ze szkoła ;d Trudno było , jest i będzie ale damy radę i w tym roku !
Fajnie się składa ponieważ ja tu tak ładnie wszystko podsumowuje , a to jutro Lady kończy 9 miesięcy !! Za 3 miesiące będziemy świętować ROK mojego kochanego brzdąca < 3
Lady - przybycie do domkuu !

7.01.2012

Sterylizacja - dla nas ?

Hej :) Sylwester minoł nam całkiem , całkiem .. Lecz był to nie mały strach dla moich psiaków ( Lady i Tina ) ale no cóż .. Lady trzęsła się jak galareta  , a Tinusia schowała się i przez długi czas nie chciała wyjść ale po jakichś 10 min wyszła cała i zdrowa . No i jak w tytule ' sterylizacja - dla nas ? ' takie właśnie sobię zadaje pytanie ok jakiegoś TYGODNIA i nie znam na to pytanie opowiedzi . Coraz bardziej mnie korci aby powiedzieć mamie ' Mamo  idziemy na sterylizacje   ' i pewnie za jakiś czas  to zdanie zobaczy światło dziennie ale kiedy to niestety nie wiem . Boje się o zapłatę za sterylizacje , Lady to piesek średni także ok . 200 zł myśle że by było .
Ale naprawdę nie wiem kiedy się temu zabiegowi poddami wkońcu to poważna decyzja .. Pozbawienie Lady kobiecośći , nie poznanie jak to jest być matką ... Ale wkońcu kolejnej ' pseudo - hodowli ' tworzyć nie chcę dlatego ciągle się zastanawiam i doczytuje wszystko co przydatne do tego zabiegu :)

Osobiście kożystam z tego otóż artykułu http://zwierzak-w-domu.info/index.php?option=com_content&task=view&id=142&Itemid=1 - polecam każdemu właścicielowi w sprawie kastracji / sterylizacji pupila !